wtorek, 21 października 2014

SZAROŚĆ I PUDROWY RÓŻ


Moje ulubione połączenie - pudrowy róż oraz szarość. Żeby nie było za słodko - do zestawu dobrałam ciężkie buty z kolcami i łańcuchami, mój jesienny hit. Ten cukierkowy sweterek na nowo obudził we mnie miłość do pastelowych kolorów (ostatnia stylizacja w pastelach TUTAJ), dlatego następny zapewne będzie miętowy. Połączyłabym go z białymi rurkami z wysokim stanem (widzieliście gdzieś takie?). Niedziela w Katowicach była niesamowicie ciepła, więc mogłam pozwolić sobie na mini spódniczkę, niestety zapewne po raz ostatni w tym roku. Spódnica jest wykonana z grubszego materiału, przypominającego piankę, dzięki czemu pięknie się układa. To był dobry wybór! Jak Wam się podoba taka stylizacja? :)

Zdjęcia : Krzysztof Adamek


pink sweater and grey skirt | MONASHE.PL 
biker boots and silver bag | ZARA 
bracelets | VIAMOD.PL
watch | CASIO via TIMETREND.PL

środa, 15 października 2014

TRANSPARENTNA MAXI SUKIENKA


Zdjęcia powstały w ramach zapowiedzi jesienno-zimowej kolekcji F&F.

Kiedyś na pytanie "Czego nigdy byś na siebie nie założyła?" odpowiedziałam, że siatki. Jak widać, poglądy czasem nieco się zmieniają. ;) W poprzednim poście mam na sobie czarną mini z siatką, w dzisiejszym poście - maxi niczym z pokazu Stelli McCartney. Jest to dosyć odważny i wymagający model, a ja postawiłam na połączenie z bieliźnianym, dosyć mocno wyciętym body, abyście mogli zobaczyć sukienkę w całej okazałości. Jednak w sprzedaży sukienka pojawiła się z wbudowaną podszewką przypominającą małą czarną na ramiączkach typu spaghetti. Cała kolekcja F&F jest intrygująca - pełna cekinów, przezroczystości, futer i wzorów (link do posta z kolekcją TUTAJ). Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć cekinowe mini sukienki idealne na karnawał! 

Zdjęcia : Aleksandra Burska






piątek, 10 października 2014

SPOTKANIE W BLUE CITY, MAŁA CZARNA NA JESIEŃ


Miesiąc temu odbyło się kolejne spotkanie blogerek w warszawskim centrum handlowym - Blue City. Te spotkania są już pewnego rodzaju tradycją i szczerze mówiąc, czasami zapominam po co tam jestem. Gdy już usiądziemy z dziewczynami, zaczynają się ploty, omawiamy ciekawe kampanie, wspominamy najśmieszniejsze albo najbardziej absurdalne sytuacje, które wydarzyły się od czasu ostatniego spotkania. 
Tym razem ugościła Nas restauracja Street. Nigdy wcześniej tam nie zaglądałam, od tamtej pory - nie mogę się doczekać kolejnego lunchu w tym miejscu! Dania nie należą do najtańszych (ale nie są też przesadnie drogie), jednak ma się pewność, że dostaniemy pełny talerz pysznego jedzenia. Naprawdę, porcje są duże i bardzo smaczne. A wybór jaki oferuje ta restauracja... Przyszłam jako pierwsza, a zamówiłam chyba jako ostatnia - tak długo nie mogłam się zdecydować co zjeść! Znajdziecie tu wszystko - od sałatek, przez hamburgery, pizze aż po naleśniki czy pierogi. Poza tym zawsze jest tam dużo ludzi - a to o czymś świadczy ;) 
"Drina goni kolejny drin", aż w końcu ktoś idzie po rozum do głowy i przypomina, że czas wziąć się do roboty :) Kolejny przystanek : perfumeria Douglas. 


 W Douglasie przeszłyśmy kurs makijażu. Make up wykonywałyśmy kosmetykami marki PUPA (zawsze sobie myślałam, jaka to wdzięczna nazwa:)). Co prawda liczyłam na to, że umaluje mnie profesjonalista, bo przecież sama maluję się codziennie, ale miałyśmy przynajmniej niezły ubaw :) Podczas tego kursu zakochałam się w pomadkach (w postaci kredek do ust) oraz w transparentnym pudrze - to kosmetyk, który koniecznie musi znaleźć się w mojej kosmetyczce! Jestem też otwarta na eksperymenty, dlatego nasza "nauczycielka" namówiła mnie na kolorowy tusz do rzęs. Od tamtej pory zdarza mi się pomalować rzęsy na fioletowo lub niebiesko! 

Teraz już widzicie dlaczego mam grzywkę ;) 
PattPuzzle
Bagladyshop
Puder transparentny - must have!
 Swoje fryzury zawdzięczamy Marco Aldany. Zawsze mam problem z wybraniem uczesania, ale wspólnie udało nam się ustalić, że naszedł najwyższy czas na loki. Czułam się w nich świetnie, mogłabym mieć takie na co dzień :) 


W swoich stylizacjach miałyśmy wykorzystać najnowszą kolekcję marki New Yorker. Od początku nie miałam żadnych wątpliwości co założę. Mała czarna z siatki uwiodła mnie totalnie. Do kompletu sprawdziłaby się gruba ramoneska (zdjęcie pokazywałam na Instagramie: tutaj). Poza tym znalazłam także ciekawe swetry i piękny szary płaszczyk z dresowego materiału. Ale ostatecznie do mojej szafy trafiła czarna ramoneska. 


Zdjęcia reportażowe: Bartko Dębkowski
Zdjęcia stylizacji: Sebastian Rudnicki